Miniony weekend był dla naszych zawodników wyjątkowym doświadczeniem. Część reprezentantów Federacji Weteranów Szermierki miała okazję stanąć na planszy ramię w ramię z zawodnikami, którzy na co dzień rywalizują w Pucharach Świata FIE w kategorii seniorów.
To było spotkanie dwóch, a nawet trzech pokoleń szermierzy — naszych weteranów oraz młodych zawodników walczących o najwyższe laury na światowych planszach. I choć różnica wieku i doświadczenia była momentami bardzo widoczna, właśnie takie konfrontacje dają najwięcej do myślenia i pozwalają sprawdzić, nad czym jeszcze można pracować

Satelitarny Puchar Świata FIE
W turnieju wystartowało dwoje naszych reprezentantów — Paweł Szumielewicz (KS Wrocławianie) oraz Tomas Ginzery (Klub Šermu Šamorín

)
Dla Tomasa grupy okazały się bardzo ciężką przeprawą. Udało mu się jednak wyrwać jedną wygraną — i patrząc na poziom oraz obsadę zawodów, już samo to jest naprawdę wartościowym wynikiem. Walki z tak dobrymi zawodnikami są wyzwaniem i nieocenionym doświadczeniem
Paweł natomiast zanotował aż trzy zwycięstwa w pięciu walkach grupowych, dzięki czemu zameldował się w turnieju głównym.
W pierwszej walce pucharowej Paweł pokonał zawodnika z Rumunii

W kolejnej rundzie czekało go jednak niezwykle trudne zadanie — starcie z rozstawionym z numerem 1 zawodnikiem z Włoch

, który tego dnia prezentował znakomitą dyspozycję.
Paweł musiał tym razem uznać wyższość rywala, chociaż walka była bardzo zacięta do samego jej końca. Ostatecznie rywal zakończył turniej na 3. miejscu, natomiast Paweł został sklasyfikowany na 55. pozycji.

Budapeszt i spotkanie dwóch pokoleń
Pierwotnie nasi zawodnicy mieli następnie udać się do Budapesztu, gdzie na zamku zaplanowany był towarzyski mecz weteranów.
Niestety wiele niesprzyjających tego dnia czynników, a nawet ogromne korki w drodze do Budapesztu, pozwoliły dotrzeć na miejsce tylko Tomasowi Ginzery, który jak przystało na prawdziwego gladiatora rzutem na taśmę zameldował się w finale zawodów rozgrywanych w bajkowej scenerii. Bravo Tomek!
Powrót na salę i dalsze emocje razem z naszym przyjacielem z Wenezueli — Rogerem

— który dotarł aż do najlepszej szesnastki, zrekompensowały nam nieplanowany postój na autostradzie.
Brawo Roger!

Eurofence League EFC
W niedzielę przyszedł czas na kolejne ważne doświadczenie. W turnieju Eurofence League EFC wystąpili nasi weterani w składzie:

Daniel Przystajko

Paweł Szumielewicz

Tomas Ginzery

Tomasz Kończyło
Tym razem nasi zawodnicy mieli okazję spotkać się z innymi weteranami, którzy również wykorzystują takie starty jako element przygotowań do Mistrzostw Świata Weteranów w Tbilisi, a ten start już za niespełna miesiąc
Zmęczeni, niewyspani, ledwo żywi, ale nigdy się nie poddający nasi weterani stanęli na planszach kolejnego turnieju. Walka z młodszymi nigdy nie należy do łatwych zadań. Szybkość, ruchliwość i zgoła odmienna taktyka od razu potrafią sprowadzić na ziemię nawet tak doświadczonych zawodników jak nasi weterani.
Sama możliwość rywalizacji z zawodnikami prezentującymi bardzo wysoki poziom jest dla nas swoistą nobilitacją, jak i wielkim wyzwaniem.
Bo nawet po kilkunastu czy kilkudziesięciu latach doświadczenia młodsi zawodnicy wciąż mogą nas na planszy czegoś nauczyć
A my z takich lekcji zamierzamy wyciągać wnioski!
Już niebawem nasza nauka znajdzie potwierdzenie na planszach w Tbilisi. Trzymamy się obranego kursu i w dalszym ciągu realizujemy kompletny plan przygotowań do tej imprezy. Narzuciliśmy ogromne tempo i szereg wyzwań — takie poświęcenia muszą przynieść efekt.
Znamy to i doceniamy, dlatego MAXIMUM ATAK!

Tomas, dziękujemy za przyjęcie nas w iście królewskim stylu! Taki gospodarz to prawdziwy skarb!
Serdecznie dziękujemy również za możliwość spotkania i rozmowy z wielkim fachowcem naszej dyscypliny — Panem Ziemowitem Wojciechowskim, którego zawodnicy stają dziś na najważniejszych planszach świata.
Możliwość wymiany doświadczeń i rozmowy do porannych godzin z człowiekiem o takim doświadczeniu w szermierce to dla nas ogromny zaszczyt.
Serdeczne pozdrowienia dla naszych oddanych przyjaciół i rywali weteranów szermierczych plansz — Darko Limov i Pesce Filippo!
Dziękujemy za ten wyjątkowy weekend!