Są takie chwile, dla których warto przelać litry potu, pokonać własne słabości i poświęcić wszystko, co niezbędne, by spełnić marzenia. Są takie medale, które ważą znacznie więcej niż srebro. I są tacy zawodnicy, którzy swoją postawą zapisują się na kartach historii walcząc do samego końca!
W Tbilisi Paweł Szumielewicz dokonał rzeczy wyjątkowej – jako pierwszy zawodnik w historii zdobył dla Polski srebrny medal i tytuł V-ce Mistrza Świata Weteranów!
INDYWIDUALNY V-ce MISTRZ ŚWIATA! HISTORYCZNY SUKCES.
Za tym osiągnięciem kryją się miesiące morderczych treningów, niezliczone godziny spędzone na planszy, wyrzeczenia, zmęczenie, ból, krew i pot. Kryją się chwile zwątpienia, codzienna walka z własnymi ograniczeniami i niezłomna wiara w to, że ciężka praca w końcu przyniesie pożądany sukces!
Paweł udowodnił, że wielkość sportowca nie mierzy się wiekiem, lecz charakterem, determinacją i sercem do walki. Na najważniejszej światowej scenie stanął do rywalizacji z najlepszymi, zostawił na planszy całe serce i osiągnął rezultat, który na zawsze pozostanie częścią historii polskiej szermierki weteranów.
Dziś rozpiera nas duma. Czujemy szczęście, wzruszenie i ogromną wdzięczność. Bo ten medal to coś znacznie więcej niż sportowy wynik. To symbol wytrwałości, konsekwencji i marzeń, którym nie pozwolono umrzeć.
Jesteś inspiracją dla całego środowiska. Pokazałeś, że nawet najtrudniejsza droga może prowadzić na sam szczyt, jeśli idzie się nią z odpowiednią determinacją. Twoje srebro jest złotem dla wszystkich, którzy wiedzą, ile naprawdę kosztuje taki sukces. Dziękujemy za emocje, za walkę do samego końca i za to, że właśnie Ty otwierasz nowy rozdział historii polskiej szermierki weteranów. Dziś cała szermiercza Polska może być z Ciebie dumna! MY- jesteśmy dumni!

WIELKIE GRATULACJE DLA SZTABU SZKOLENIOWEGO KS WROCŁAWIANIE!
Za każdym wielkim zawodnikiem stoi również zespół ludzi, którzy pomagają mu przekraczać kolejne granice. Ten sukces jest także świadectwem Waszej pracy, wiedzy, cierpliwości i zaangażowania. To owoc wszystkiego co wiąże się z ciężka praca, uporem i determinacją!
Szczególne słowa uznania kierujemy do fechtmistrza Krzysztofa Głowackiego – za szkoleniowe doświadczenie, serce wkładane w pracę i przygotowanie zawodnika, który właśnie zapisał się w historii. To chwila chwały nie tylko dla Pawła, ale również dla całego szkoleniowego środowiska KS Wrocławianie. Dziękujemy, że wspólnie budujecie siłę polskiej szermierki!

ASIU, TO RÓWNIEŻ TWÓJ POWÓD DO DUMY!
Szczególne podziękowania i gratulacje kierujemy do wspaniałej żony Pawła – Asi. Za obecność, wsparcie, cierpliwość i doping, który dodawał mu sił wtedy, gdy zmęczenie dawało o sobie znać, a droga do celu wydawała się wyjątkowo trudna.
Za każdą chwilę, w której byłaś obok. Za wiarę, która pomagała iść naprzód. Za energię, którą Paweł mógł zabrać ze sobą na planszę. Sportowe sukcesy rodzą się z indywidualnego talentu, ale często dojrzewają dzięki miłości i wsparciu najbliższych. Ten medal ma również w sobie cząstkę Twojego serca. Dziękujemy, że niosłaś go swoim dopingiem!

A przecież samym sukcesem było już dotarcie do Tbilisi
Za nami miesiące przygotowań, ogrom pracy organizacyjnej, wysiłek zawodników, trenerów i wszystkich osób, które pomogły naszej ekipie stanąć do walki na Mistrzostwach Świata. Sam udział w tej rywalizacji był spełnieniem ważnego celu i efektem wielkiego poświęcenia. Medal Pawła jest natomiast najpiękniejszym zwieńczeniem tej drogi – nagrodą, która nadaje sens każdej godzinie treningu i każdemu wyrzeczeniu.
To dowód na to, że warto walczyć. Że warto wierzyć. Że warto podążać za marzeniami nawet wtedy, gdy wymagają od nas więcej, niż początkowo jesteśmy w stanie sobie wyobrazić.
Dziś w Tbilisi nie zdobyliśmy tylko srebrnego medalu. Zdobyliśmy historyczny moment, który pozostanie z nami na zawsze.
Wicemistrz świata. Pionier. Powód do dumy
PAWEŁ, DZIĘKUJEMY! HISTORIA ZOSTAŁA NAPISANA. A TO DOPIERO POCZĄTEK!

Jako drużynowi i aktualni Mistrzowie Europy dzielnie będziemy reprezentować naszą ukochaną Polskę
Ten historyczny medal dedykujemy naszemu ś.p. przyjacielowi i mentorowi Jackowi Gaworskiemu, jego najbliższej sercu i ukochanej żonie Eli oraz zawsze kochanej córce Patrycji. Dopóki walczymy-zawsze będziemy pamiętać i nigdy się nie poddamy!